czwartek, 7 czerwca 2012

Rozdział 20


Rozdział 20
OCZAMI NIALL`A

Monika po swojej ostrej fazie zasnęła na ławce, a ja służyłem jej jako poduszka.
- Co my tu robimy ? – zapytała zdziwiona kiedy wstała
- Siedzimy – zaśmiałem się, a on złapała się za głowę – Przepraszam
- Jak my się tu znaleźliśmy ?
- Nie pamiętasz nic?- zapytałem ze smutkiem i jednocześnie nadzieją w głosie. W myślach modliłem się żeby pamiętała naszą rozmowę
- Pamiętam wszystko do momentu aż wróciłam z toalety, potem film mi się urwał. A przecież nic nie piłam – zachrypnięty i cichy ton głosu dodawał jej uroku
- Nie wiem czy chcesz to usłyszeć
- Ale co ? – zapytała przestraszona – Powiedz mi
Od początku do końca opowiedziałem jej całą historie z Fredem i jego zachowaniem. W milczeniu słuchała mnie i z niedowierzaniem kręciła głową. Kiedy skończyłem opowiadać, chwyciłem ją w ramiona i mocno przytuliłem. Miałem wrażenie, że właśnie dokładnie tego potrzebuje .  To całe zajście lekko ją podłamało. Zmagając się z ogromnym bólem głowy i myślami jak to dokładnie wyglądało kiedy urwał jej się film ,podziękowała mi i złączyła nasze usta w pocałunku.
- Może wrócimy do środka? – zaproponowała – Będą się martwić
- O ile dalej żyją – zauważyłem i postanowiłem poinformować ją o jej wczorajszych propozycjach
- O matko.. Ale wstyd – odpowiedziała czerwieniąc się i chowając twarz w dłonie z zażenowania.
- Hej, Monika. To nic takiego – odparłem lekko się śmiejąc – Przecież nie wiedziałaś co robisz
- Przynajmniej tyle . Chodźmy do środka, nie jest tu najcieplej .
Weszliśmy od zaplecza, bo klub był zamknięty. Wszyscy skacowani spali. Fred gdzieś się zmył, lepiej dla niego.  Lily w ramionach Malika odpłynęła do krainy Morfeusza. Ślicznie razem wyglądają. To było silniejsze ode mnie, musiałem to zrobić. Wyjąłem telefon i zrobiłem im zdjęcie. Liam i Danielle spali opierając się o siebie głowami, a Eleanor leżała na Louisie ,który spał na stole. Ta dwójka musiała ostro zabalować . Harry, Łukasz , Kacper, Piotrek i Jacek zrobili małe gej party i oparli się jeden o drugiego i poszli spać.
OCZAMI LILY:
- Już oficjalnie razem? – ciekawość zżerała mnie od środka i musiałam się zapytać. Już i tak zwlekałam cały dzień, bo mamy niedzielny wieczór. Dałam się Monice wyspać i najeść, ale teraz pora na przesłuchanie
- Oficjalnie dla bliskich – odparła z uśmiechem – Co do mediów, jeszcze się zastanowimy
- Ło matko ! W końcu ! – wykrzyczałam i zerwałam się z kanapy, z której nie ruszałam się przez pół dnia ,żeby uściskać Monikę
- Co tu się dzieje? – do salonu wpadł Piotrek, a za nim Łukasz
- No powiedz im, powiedz – skakałam ze szczęścia, a chłopcy spojrzeli na mnie z politowaniem
- Jestem z Niall`em – oświadczyła, a chłopcy pogratulowali i życzyli szczęścia.
We wtorek pożegnałyśmy chłopców i odwiozłyśmy na lotnisko. Niestety wzywają ich obowiązki w  Polsce, ale obiecali nas jeszcze odwiedzić i nalegali żebyśmy wpadły w wolnej chwili do nich.
- Będzie mi ich brakowało – odparła Monika w drodze powrotnej do domu
*** Pare dni później ***
Smutny piątkowy wieczór spędzony w za dużej męskiej bluzce , pod kocem , z gorącą herbatą i dobrą książką w ręce. Monika jest na randce z Niall'em, a ja przeżywam romans bohaterów , bo swojego nie mam. Dźwięk dzwoniącego telefonu zmusił mnie do ruszenia się z miejsca.
- Słucham ? - odebrałam telefon z nadzieją weekendowego melanżu w głosie
- Lily ?! - zawołał wesoło głos po drugiej stronie
- Przy telefonie
- Jesteśmy w klubie - Lou się zaśmiał , a ja poznałam , że jest wstawiony
- To się cieszę - mruknęłam - I co w związku z tym ?
- No bo Zayn się pobił z takim gościem - oświadczył mi Lou
Moje serce stanęło na moment , nie okazuję tego , ale martwię się i troszczę o tego wariata.
- Daj mi Liam'a - poprosiłam po chwili , żeby upewnić się , że pijany Tomlinson nie wpuszcza mnie w maliny
- Nie ma go z nami - odpowiedział ze śmiechem - On jest gdzieś z Danielle
- Gdzie jesteście ?
- W naszym pubie
- Czekajcie tam na mnie i nie róbcie nic głupiego
- Tak jest - dam sobie rękę uciąć , że w tym momencie zasalutował
Czym prędzej zamówiłam taksówkę , poprawiłam fryzurę , ubrałam buty i jak , stałam tak wybiegłam porywając po drodze telefon i portfel. Naciągnęłam kaptur na głowę , bo deszcz padał dość obficie , podałam kierowcy adres i co chwile nerwowo spoglądałam na zegarek. Przeczesałam wzrokiem cały klub , aż dostrzegłam trójkę wstawionych przystojniaków przy stole bilardowym.
- Łohoho ! - krzyknął Harry na mój widok
- Oto już jest ! - wpadł mu w słowo Lou - Mówiliśmy , że przyjedzie
- Lily ? - zapytał cicho Zayn siedzący na krześle przykładając lód do twarzy
- Coś Ty narobił ? - kucnęłam przy mulacie i zapytałam z czułością - Umrę ze strachu przez Ciebie
- Przepraszam , nie chciałem Cie martwić - odpowiedział i odsunął lód od twarzy
Dopiero teraz zobaczyłam jak wygląda. Biały T-shirt miejscami poplamiony krwią , rozwalona warga , w nos też zebrał i lekko rozcięty łuk brwiowy.
- Dobra , chłopcy. Zbieramy się - pokierowałam , a oni zabuczeli
- My nigdzie nie idziemy - sprzeciwił się Harry
- Ty ,Julio ratuj swojego Romeo , a my zostajemy - wtrącił swoje trzy grosze Tomlinson
A więc to w tym chodzi ? Chcą nas zeswatać ? I Malik aż tak się poświęcił ? Czuło się uśmiechnęłam i wyprowadziłam Zayn'a z klubu. Wpakowałam go do taksówki i czekałam aż znajdziemy się pod  jakże skromnym apartamentem  chłopców. Po drodze zadzwoniłam do Liama, żeby przypadkiem ,któryś z pijanych mózgów do niego nie zadzwonił. Zapewniłam go ,że zajmę się Malikiem i może spokojnie kontynuować swoją randkę. Podziękował mi i życzył miłej nocy. Jakiś podtekst Payne?
- Gdzie masz klucze rycerzu? – zapytałam i przeszukałam kieszenie jego spodni
- W tej ,tam. Tam z tyłu – odpowiedział ze śmiechem kiedy wyjęłam to czego szukałam
Zaśmiałam się , otworzyłam drzwi i pomogłam Malikowi wejść ,który i tak upierał się ,że sobie poradzi. A trele morele, wiem lepiej. Cóż za ironia, najpierw to on ratował mnie kiedy się zabawiłam, a teraz ja go ratowałam.  Pomogłam mu dojść do jego pokoju, nie był bardzo wstawiony, ale nie wyglądał najlepiej. Przez 5 minut prosiłam go ,żeby zdradził mi gdzie trzymają apteczkę, ale jak zawsze, on wie lepiej i nic mu nie jest. Nie mogąc go słuchać, wyszłam z pokoju i ponownie wybrałam numer Liama
- Wiem, jestem okropna i przepraszam, że Wam przeszkadzam – zaczęłam
- Nie szkodzi, mów – odpowiedział radośnie Liam
- Gdzie macie apteczkę?
- Łazienka, dolna półka, za lekarstwami
- Dziękuję. To był ostatni raz ,już nie przeszkadzam. Trzymaj się
Wróciłam do pokoju, a Malik przebrany w dresowe spodnie bez koszulki siedział na łóżku i przyglądał mi się z wielkim uśmiechem na twarzy. Usiadłam przy nim i przemyłam mu rany wodą utlenioną, skrzywił się bo musiało go to strasznie piec
- Nie trzeba było się bić – skomentowała, a on chwycił moją twarz w dłonie
- Nie wiesz dlaczego to zrobiłem
- Dlaczego?
- Powiem Ci kiedyś .
Przemyłam jego twarz i opatrzyłam rany.
- Lily, zaczekaj – chwycił mnie za nadgarstek kiedy chciałam wyjść z sypialni – Zostań ze mną
Uśmiechnęłam się i pokiwałam twierdząco głową. Odłożyłam wszystkie rzeczy na szafkę nocną i położyłam się na boku wtulając w Malika.
- Wiesz dlaczego się pobiłem z tym kolesiem? – zapytał bo chwili przerwy
- Nie mam pojęcia
- W telewizji reklamowi Twój i Moniki program, a on powiedział, że z tej Carter dobra dupa i by ją z wielką chęcią przeleciał
Ruszyło mnie to. Czyli jednak mu na mnie zależy. Jest w stanie zrobić dla mnie wszystko, jest w stanie zniszczyć swoją piękną buźkę tylko dlatego, że ktoś powiedział coś złego na mój temat
- Dziękuję – wyszeptałam i pocałowałam go.
Zdziwiony odwzajemnił pocałunek.
- Opłacało się zebrać – roześmiał się
Życzył mi dobrej nocy i poszedł spać, szybko odpadł bo już po chwili było słychać jak chrapie. Ja nie umiałam zasnąć. Myślałam o nim, o nas. O tym czy możemy ponownie spróbować.
Trzaśnięcie drzwiami zdołało mnie obudzić. Zaspana spojrzałam na Zayn`a i delikatnie ,żeby go nie obudzić wyrwałam się z jego objęć i zeszłam na dół do salonu, gdzie wszyscy rozmawiali
- To jest słodkie – skomentowała Danielle, a ja byłam ciekawa co oni tam wszyscy robią
- To lepsze ! – krzyknęła Monika. Monika? Co ona tu robi?
- A co tu się dzieje? – zapytałam i zbiegłam po schodach prosto do salonu.
Wszyscy usiedli przed telewizorem, Monika i Niall objadali się, Liam i Danielle przytulali, Harry i Louis obsługiwali sprzęt.
- Oszaleliście? – zapytałam i spojrzałam na Liama mając nadzieje, że to właśnie on mi TO wyjaśni
- Przepraszam – wydukał – To jest takie słodkie, że aż silniejsze od nas wszystkich
- Bardzo słodkie – skomentowałam
- Matko – odezwała się ponownie Dani – To! To jest cudowne.
Wskazała ręką na telewizor, na którym wszyscy oglądali moje i Malika zdjęcia jak śpimy w objęciach. Znalazło się też kilka zdjęć z moich urodzin autorstwa Nialla. Wybrali najsłodsze zdjęcie, wydrukowali je i porozwieszali po całym domu. Serio? Zachowują się jak dzieci.
- Ej, dlaczego po całym domu są porozwieszane moje i Lily zdjęcia? – zapytał jeszcze zaspany Malik kiedy do nas w końcu dołączył
- Zapytaj naszych kochanych przyjaciół – wskazałam ręką na całe towarzystwo
- Co jest? – zapytał reszty mulat i usiadł obok mnie na kanapie
- Nic takie – Harry promiennie się uśmiechnął
- W ogóle – odpowiedziałam już z lekkim fochem
- Ej , mała – Malik chwycił mnie za podbródek – Nie przejmuj się tymi debilami
Omiotałam wzrokiem pokój i wszyscy przypatrywali się nam. Zayn pocałował mnie ,a ja to odwzajemniłam.
- Ouuuuuuuu – zawył Larry kiedy odkleiliśmy się od siebie
- Wasza dwójka znowu razem?- zagadnął Harry i szturchnął Malika w ramię
Zayn popatrzył na mnie pytająco. Dał mi wolną rękę z odpowiedzią. Nie naciskał na mnie. To była tylko i wyłącznie moja decyzja
- Nie – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się niepewnie
Wszyscy rzucili mi gniewne spojrzenie, a Zayn spuścił wzrok na podłogę
- Ale to nie znaczy ,że nie możemy – próbowałam wytarować siebie – Kiedyś tam
Zapanowała niezręczna cisza. Jak ja nie lubię takich sytuacji. Dziękowałam Bogu kiedy zadzwonił mój telefon , przerywając głuchą ciszę .
- Monika, ja muszę wracać. – mruknęłam, a jej nie za bardzo spodobał się ten pomysł
- Co jest?
- Moi rodzice już przyjechali, jestem okropną córką.
Wszyscy zaczęli się śmiać, Harry zaproponował ,że mnie odwiezie, ale w końcu Monika zdecydowała się zostawić Niall`a i wrócić ze mną. Po drodze dałam przyjaciółce wskazówki do jakich tematów ma nie dążyć . Zostałam wypytana przez rodziców, dokładnie przez mame o wszystko, oczywiście nie zabrakło pytania o Malika, a kiedy odpowiedziałam, że nie jesteśmy razem , Monika wybuchnęła śmiechem.
*** Kilka dni później ***
Ogromnie cieszyłam się na wspólny wypad za miasto. Nie miałam okazji spotkać się z Zayn`em przez cały tydzień ,przez to ,że miałam urwanie głowy w szkole i pracy . Monika już podpisała umowę, więc w przyszłym miesiącu ruszamy z programem.
- Nie wiem jak Ty, ale ja jestem wykończona – Monika usiadła obok mnie w piątek wieczorem
Nie odpowiedziałam jej tylko pobiegłam do telefonu ,który informował mnie nowej wiadomości.
„ Widzimy się jutro. Liczę ,że znajdziemy czas i porozmawiamy na osobności. Dobranoc , mała :)”
Malik najwidoczniej się stęsknił
- No co Ty nie powiesz – wysiliłam się odpowiedzieć Monice
- Jesteś okropna , Carter
- Ja Ciebie też
- Z czego się tak cieszysz? – zapytała ciekawska i wyciągnęła łapki po mój telefon
- Z niczego
- Przecież widzę – odpowiedziała i zrobiła zabójczą minę Pt: „Dziewczyno,kogo Ty chcesz okłamać?”- Zayn napisał i się dziewczynka cieszy
- Jesteś taka zabawna – rzuciłam i zniknęłam na schodach.
Czym prędzej położyłam się spać,żeby ten dzień już się skończył. Chciałam żeby już był sobotni poranek.
- Nie śpimy! – wpadłam do pokoju Moniki nad ranem
- Powaliło Cie?!- odpowiedziała śpiąca
- Zbieraj się, jedziemy niedługo!
- Zgłupiałaś z tej miłości, idiotko
- Mam rozumieć, że to było pieszczotliwe określenie?
Monika rzuciła we mnie poduszką, ale ja podeszłam i ściągnęłam z mojego śpiocha kołdrę.
- Za pół godziny widzę Cię ogarniętą na dole. Idę zrobić śniadanie. – rzuciłam i zamknęłam za sobą drzwi pokoju.
Włączyłam telewizor i podśpiewywałam hity szykując śniadanie . Chyba nic nie było w stanie zepsuć mi humoru. Przyszykowałam koszyk na piknik za miastem i czekałam na przyjaciółkę żeby wspólnie zjeść śniadanie, w końcu zaszczyciła mnie swoją obecnością.
- Gdzie Zayn ? - zapytałam kiedy weszłam do auta i spostrzegłam ,że brakuje piątego członka zespołu. Chłopcy wymienili się spojrzeniami. - No przecież możecie mi powiedzieć
- Nie może jechać z nami - odpowiedział Harry
- Stało się coś ?- zaczęłam wypytywać
- Tak - wtrącił Lou
- Ale nie w takim sensie - sprostował Liam
- Powie mi ktoś w końcu co tu się dzieje ?
- Ale się nie denerwuj, ok ? - po namowie Moniki blondyn zdecydował mi się powiedzieć prawdę - Wczoraj wieczorem zadzwoniła Perrie. No wiesz , jego przyjaciółka
- Jego była - wtrąciłam
- To też - kontynuował - Zadzwoniła i powiedziała , że przyjedzie nas odwiedzić
- A tak dokładniej Zayn'a - kolejny raz wtrąciłam , a Niall to zignorował
- Zayn pojechał po nią na lotnisko
Przyjęłam do wiadomości i w odpowiedzi pokiwałam głową.
- To jedziemy ?- zapytał Lou, a reszta entuzjastycznie się zgodziła
Straciłam całą ochotę na wspólny wypad za miasto. Czyli dla niego nic nie znaczy , że umówiliśmy się całą paczką ? Myślałam , że tak samo jak ja cieszy się , że spędzimy troche czasu razem ,bo ostatnio nie było okazji. Rozumiem ,że odwiedza go przyjaciółka ,ale jest dorosła i potrafi zamówić taksówkę ,bo on ma już inne plany. Monika i chłopcy wspólnie śpiewali hity lecące w radiu ,a ja patrząc w ciszy przez okno troche psułam im zabawę. Po godzinie jazdy dojechaliśmy na miejsce. Łąka za miastem , cisza, spokój , zero telewizji , wścibskich reporterów wpychających się w czyjeś życie z buciorami ,do tego piknik z najbliższymi i przyjemne promienie słoneczne padające na twarz. Dla takich chwil warto żyć. Poprawiło mi to humor. Lou zaproponował wycieczkę w głąb skałek , u których podnóża spoczywała kwiecista łąka. Ruszyliśmy . Szłam sama, z tyłu, nie miałam ochoty na towarzystwo. Właśnie w myślach tysiące razy zabijałam osobę, którą znam jedynie ze zdjęć czy telewizji. Nic mi nie zrobiła, a jej nienawidzę. Chociaż, właściwie. Zrobiła najgorszą rzecz z możliwych. Zabrała mi go.
- Co jest? – przy moim boku pojawił się Harry
- Nic
- Przecież widzę. – objął mnie ramieniem, co dawało  mi takie cholerne poczucie bezpieczeństwa i jednocześnie dawał mi do zrozumienia ,że mu na mnie zależy .Jak na przyjaciółce ,oczywiście –Nie przejmuj się tak. Zayn kocha tylko Ciebie
- Z pewnością .
- Przyjaźnią się to po nią pojechał, wyluzuj.
- Wiem, że zachowuję się jak zazdrosna 13 latka ,ale cholera jasna! Ona jest dorosła, powinna sobie sama radzić.
- Powinna. Mam takie same zdanie. A teraz głowa do góry i schodzimy na wyżerkę.
- Będę pierwszy ! – krzyknął Niall i zaczął zbiegać na dół
- Marzysz ! – odparła Monika i pobiegła za nim
Zaczęłam się śmiać i powoli schodziłam w towarzystwie Lou, Hazzy i Liama. W końcu nasze żarłoki się zmęczyły i poczekały na nas.
- Patrz kto tam stoi - podbiegła do mnie Monika kiedy wracaliśmy z wycieczki i wskazała palcem w kierunku aut
- Zayn - odpowiedziałam z radością i nadzieją w głosie niczym 3 letnia dziewczynka , której rodzice kupili nową lalkę
Razem z Moniką się roześmiałyśmy , ale dostrzegłam ją i przestało mnie wszystko bawić. Platynowa blondynka przytulona do Malika patrzyła w naszym kierunku.
- Wyższe te szpilki mogła ubrać - skomentowała Monika żeby podnieść mnie na duchu
- I krótszą spódniczkę na wypad za miasto - nie pozostałam bez komentarza
Wymieniłyśmy się kilkoma niezbyt życzliwymi uwagami na widok przyjaciółki Zayn'a. Wszyscy podeszli do przybyłych i witali się, a ja rzuciłam krótkie '' cześć '' i wyminęłam grupę.
- Lily - Zayn złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie
Figlarnie się uśmiechnął i przygryzł dolną wargę.
- Tęskniłem - wyszeptał i musnął moje wargi swoimi
- Chyba jednak nie tak jak ja - odparłam i strąciłam jego dłoń z mojej ręki
Zmarszczył czoło i zastanawiał się co odpowiedzieć , a ja już miałam odejść kiedy zagadała do nas jego przyjaciółka.
- Ty z pewnością jesteś Lily - powiedziała roześmiana i powtórnie przywarła do boku Malika
- A Ty nikt inny jak Perrie - od niechcenia podałam jej rękę na przywitanie
Z rękami skrzyżowanymi na piersiach stałam z miną cierpiętnicy naprzeciw mężczyzny moich marzeń , który zajęty jest obejmowaniem blondynki na obcasach większych stokroć niż jej iloraz inteligencji i spódniczką krótszą niż dotychczasowe „długie” związki Kacpra.
- Pewnie musi Ci być ciężko - zaczęła , a ja spojrzałam na nią pytająco - Sama przez to kiedyś przechodziłam. Trzeba być silnym, te wszystkie hejty od zazdrosnych fanek, życzenia śmierci. Zresztą wiesz o czym mówię.
Roześmiałam się , a towarzyszka Malika patrzyła na mnie odgadując o co mi chodzi, a sam mulat zrozumiał , że nie przypadła mi ona do gustu
- Jest między mną , a Tobą zasadnicza różnica , kochana 
- Ciekawe jaka ? - przerwała mi , a bardzo tego nie lubię
- Po pierwsze , jak mówię to nie otwierasz swojej wytapetowanej buźki i słuchasz mądrych słów wydobywających się z moich ust. Ewentualnie później będzie czas na dyskusje - zrobiłam przerwę i nie usłyszałam słowa z jej ust więc uznałam to za zgodę i z czystym sercem mogłam kontynuować - Jak już zauważyłaś nie jesteśmy do siebie podobne , a co z tego wynika ? Nie dostaje hejtów , raczej ludzie życzą nam szczęścia. Aaa. No i bardzo istotna sprawa , nie jestem z Zayn'em
- Nie ? - zapytała i popatrzyła na zmieszanego Malika
Odeszłam od nich i przysiadłam się do Harry'ego , który rozpalał ognisko.
- Poznałyście się już ? - zapytał loczek
- Oczywiście , a pokochałyśmy się ze wzajemnością
Styles zaśmiał się wyczuwając mój sarkazm. Malik przysiadł się do nas. O dziwio, sam.
- Gdzie zgubiłeś tą uroczą damę ? - zapytałam z udawanym , życzliwym tonem
- Nic do niej nie masz ? - zapytał zdziwiony , ale ucieszony
- Oczywiście, że nie. Jest taka naturalna , nie , nie mówię o wyglądzie i strasznie sympatyczna się wydaje
Harry parsknął śmiechem , co mi nie pomogło , bo Zayn zorientował się , że przepadam za nią  jak Niall za Fredem
- Nie przeszkadzajcie sobie - Hazza wygodnie wywinął się z sytuacji zostawiając nas sam na sam.
Bez słowa wstałam i poszłam się przejść.
- No chyba nie jesteś o nią zazdrosna – Malik pobiegł za mną
- No coś Ty
- To tylko moja przyjaciółka. U Ciebie też ostatnio byli przyjaciele
- Tylko ja w porównaniu do Ciebie nie jestem w związku ze swoimi przyjaciółmi, a co lepsze pieprze się z nimi – wygarnęłam i odwróciłam się do niego plecami
- A co ze mną? – stanął naprzeciw mnie i oczekiwał odpowiedzi
- A Ty.. Ty chłopcze – szukałam odpowiednich słów – To jesteś największym problemem w moim życiu





___________________________
Rozdział z dedykacją, dla mojej kochanej Patrycji ( @pattie_1D ) Mam nadzieję,że się spotkamy, bo taaaaaaaak strasznie Cie kocham głupku <3
Matko  kochana ! Ponad 6 stron w wordzie, ogarniacie to? I tak skróciłam go, bo miały tu być jeszcze 2 inne sceny,ale to w 21. Podoba się Wam? Już drugi raz  z rzędu taki długi rozdział, musicie mnie kochać. hahahha. Dobra, żartuję. A tak na poważnie. Dajcie Malikowi i Carter jakieś szanse?A i na koniec : przepraszam za wszystkie błędy, literówki i wszystko ,ale już nie mam siły tego sprawdzać i przepraszam,że połowa tekstu jest podkreślona ,a połowa nie - blogspot wariuje i nie mam  jak tego zmienić
Moi drodzy parafianie.. Dobra, tak serio, to wbijajcie na bloga Asi : 
http://be-like-u.blogspot.com/

28 komentarzy:

  1. nie mam pytań ! zaajebisty ! ;DD
    *Zayn się stara, stara coś mu wychodzi ale jednak !
    *kochają się jak jebnięci,ale nieeee !
    *ale się jarałam jak Monika powiedziała że jest z Niall'em ! jbfcdngvjkfsjd *___* nareszcie, szczęścia im!
    * JAK PRZECZYTAŁAM,ZE ZAYN'A NIE BĘDZIE NA TYM PIKNIKU BO POJECHAŁ PO PRZYJACIÓŁKĘ TO MNIE SZLAK JASNY TRAFIŁ ! KURWA, NO ! Perrie, kogo jak kogo, ale jej to w CHUJA NIENAWIDZĘ !
    *AAAAAW ! I TA KŁÓTNIA LILY Z NIĄ ! UWIELBIAM !! <33333
    *albo moment jak Lily powiedziałam, że nie jest z nim wtedy w alonie, mina Zayn'a pewnie bezcenna !
    * Zabiję Cię za końcówkę ! w takim momencie !
    - ^ stron, zajebiście, częściej takie dłuuuuuuuuuuuuugię, kocham takie !
    oczywiście, czekam na nn xxx
    @kika1613

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już Ci napisałam na gadu: Prędzej Harry wyjdzie za mąż za Josh'a, Niall i Monika zostaną dziadkami, a Louis zostanie księdzem, niż Malik i Carter się zejdą. No weź napisz, jak się kłócą w jakimś pokoju, potem Harry ich zamyka (Boże, kocham go normalnie w tym opowiadaniu. Nie dość, że jest z tym Josh'em, to do tego jest taki kochany *__*) i oni się godzą, przytulają do siebie i na konie wieeeelki buziak. A ta Perrie to bezczelnie takie, przytula się do niego, choć przecież nie są razem. Noszkurwa, co za lala. Jeny, dziękuję, że dodałaś to dziś, bo już bym chyba nie wytrzymała dłużej. Boszz, kocham Cię. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że o czymś zapomniałam! Dziękuję za polecenie. :*

      Usuń
  3. AAAAAAAAA <3 ZGON *.* Jak ja uwielbiam te Twoje rozdziały. :D Ale nie kończ w takim momenciee. Normalnie jak przeczytałam, żę Zayn po Perrie pojechał to się wkurwiłam! Ale kłótnia Lily z Perrie to jest normalnie najlepsze :D Kocham Twoje opowiadanie <33.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowny ze muszę obserwować bloga :D
    czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział oczywiście świeeeetny.! *_* Tylko no ejj no. -.-" szlak mnie trafił jak ona powiedziała "nie." -.-" MIAŁA POWIEDZIEĆ "TAK ZAYN.!" XDD No ale nie ważne. XD Chciałam się rozpisać, ale nie umiem. :c
    Więc zapraszam do siebie up-all-night-x.blogspot.com c:
    @Agu009_

    OdpowiedzUsuń
  6. no boże fajnie że napisałaś i ogólnie rozdział fajny ale jestem zawiedzione że nie są razem w senisie Zayn i Lily :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde, niech w końcu Lily da szansę Malikowi!
    Chodzić nie chce, a zazdrosna to jest..
    Jeeeeeeeej, ale to przeżywam!
    A ta Perrie to niech sobie idzie, bo tylko namiesza między nimi.. Akurat do tego rozdziału pasuje best: http://besty.pl/1208463 hahahahah :D
    Bez obrazy dla realnej Perrie, bo nie wiem jaka jest XD
    Ale rozdział super<3
    Zapraszam do siebie: http://1dlovesotry.blogspot.com/XX

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam nic do Perrie. Bo czasem lubię nawalić sobie tapety, ALE tutaj to jej wpierdolę. Ale mnie wkurzyła. -.- Ale GOD! Gejparty z Harrym >.< I WANT! I WANT! I WANT! Jak dzwonią do mnie rodzice. mówię bardzo podobnie: Jestem...wyrodną córką, muszę wracać. >.< Ale Lily jest pierdolnięta >.< Przelizała się z nim. NIE NIE JESTEŚMY RAZEM, a potem jaka zazdrość >.< hahahahha. Boże opisujesz prawie wszystko tak jak się dzieje u mnie w mojej głupiej szkole :D Moja koleżanka: Pocałowałam się z nim, ale nic do niego nie czuje. To po co go zwodzisz?! A Ty Paulina dlaczego spotykasz się na raz z 3 a potem wszystkim dajesz kosza?! BO ja kochanie, jestem wredną suką. mwahahahahah. Ale powaga, to nie moja wina że ja ich jako przyjaciele traktuje a oni sobie wyobrażają nie wiadomo co. >.<
    Perrie nie masz się kogo uczepić tylko ZAYN! On ma na czole wytatuowane MOJĄ PANIĄ JEST LILLY! No i mój kochany Harry gej! <3 Nadchodzę! <3 jejku chce już czytać kolejny rozdział PISZ MI TU GO NATENTYCHMAIST! >.< @zayline_

    OdpowiedzUsuń
  9. oczywiście,że się podoba :D szanse zawsze są,a tym bardziej,że tu obie strony coś do siebie czują ;D rozdział co kolejny to lepszy,a no i czekam na następny XDD

    OdpowiedzUsuń
  10. G.e.n.i.a.l.n.y ! ja juz nie mam co sie rozpisywac bo wiesz co sądze o tym blogu,no i poprzednie komentarze mowia wszystko co mam do powiedzenia ;D Kolejny pusty plastik na tej ziemii ? po Pameli nadchodzi Prerrie .. nic w realu do niej nie mam bo jej nie znam ,no ale tu jej nienawidze ! -,- ~ Magda,czekam na nastepny xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej zauwazyłas że już prawie 21 tysiecy wyswietlen masz ? :D Gratuluje ! oby tak dalej <3 xx znowu magda xd

      Usuń
  11. Rozdzial boski...ej nie no chcialam cos fajnego napisac ale mi wyszlo z glowy...-_-" Ciekawe co Malik powie jej teraz jak...jak to sie wszystko ulozy..a i Perrie jej postac rozwala ! lubie ja ale tu to jakas maskara XD
    Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Heeeej.! Łoł! Och! Niech oni będą razem już! Albo nie, bo wtedy nie będzie tak świetnych scenek! Czekam na nn! <3

    @Dariiaoffcial

    OdpowiedzUsuń
  13. jeju świetny rozdział :)
    jak ja nie lubie takich plastików ...
    Niech oni już będą w końcu razem !
    Czekam na kolejny . Informuj mnie
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Super ! ;]
    Wielbię Twojego bloga ! ;*
    Czekam na następny ! I mam nadzieję , że Lily i Zayn bd razem ! ;]
    Pozdrawiam!. ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajebisty rozdział. ;p Czekam na nexta ! ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj . Ciekawie ! Dlaczego Zayn i Lili jeszcze nie są razem ? Teraz ta Perrie się wtrąca ! . xd

    OdpowiedzUsuń
  17. Boskie !! Niech Lili będzie z Malikiem:P Już się nie moge doczekać,a kiedy kolejny rozdział?? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zajebisty blog! Najlepszy jaki czytałam <3 Historia Zayna i Lily musi się zakończyć happy endem... Oni się już swoje wycierpieli... Mam nadzieję, że dodasz jak najszybciej kolejny rozdział, bo już nie mogę się go doczekać <3

    + zapraszam do siebie:
    http://let-me-love-u.blogspot.com/?m=0

    http://agata-1d-story.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  19. tak ,świetny rozdział. I jest ponad 21 tyś,me gusta xx
    Ciekawe kiedy następny rozdział,haha
    Lol,miałam dodać jakiś fajny komentarz,ale nie wyszło

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielbię Twojego bloga ! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. no fajny zapraszam do mnie http://lifeisterribleineverysense.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. łooł ! dziewczyno to jest CUDOWNE <3 . ja już się kolejnego nie mogę doczekać ! . ;)
    @Caroline_Malikx
    DODAJ KOLEJNYY <333 !!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej.. Ale ty świetnie piszesz <33
    A można wiedzieć kiedy następny bo jakoś długo nie dodajesz ;DD

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz co ? Kocham Cię za to opowiadanie ! ;] ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Zajebisty !
    Fajnie opisana ta scena nie ma co . :D
    Zapraszam na mojego nowego bloga : http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak ja lubię kiedy Lili komuś dogaduje! :D

    OdpowiedzUsuń